Kontynuacja wpisu Lego – vol. 01. :)
Po przeprowadzce znowu od czasu do czasu składamy Lego, a także coś Lego-podobnego czyli chińskie klocki, które można znaleźć w Auchanie i Mr. D.I.Y.
Tutaj przykład takiego zestawu – kitku sfinks, bardzo fajne, a kosztujące jedyne 10 zł. Składał mój facet. On ogólnie składa więcej, bo idzie mu to lepiej i szybciej, a u mnie wciąż zdarzają się zastoje, a nawet frustracja podczas takiej zabawy.
![]()
![]()
![]()
I kolejny zestaw, tym razem z Auchana – shiba. :) Zestaw kosztował 15 zł. Składał również mój facet.

A tutaj dla odmiany Misioburger – większy zestaw, kupiony w lecie w Biedronce (kosztował ok. 30 zł). Był prezentem dla mojego faceta.

…no i pora na “tru” Lego.
Pająk, którego kupiłam niedawno mojemu chłopu. Z zestawu można zbudować również skorpiona lub węża. Pająk jest superowy, a żeby było fajniej – ma swoją “pajęczynę”, za którą można go gdzieś zawiesić jako ozdobę.

I wreszcie moje skromne budownictwo. Rybka z małego zestawu, z którego można zbudować też tukana oraz pingwinka.

Za dzieciaka się składało LEGO. Teraz to bardziej ciekawostka. Tak, czy inaczej można się przy tym dobrze bawić.
Dla mnie to terapia zajęciowa :)
No to mamy kolejny plus z posiadania takich klocków.
Chciałabym poskładać chociaż raz jakiś bardziej zaawansowany zestaw, ale ceny przerażają… Jakkolwiek, widziałam w Auchanie też chińskie “Lego”, dość pokaźne zestawy z motocyklami za ~200 zł, w porównaniu z oryginałem to tyle co nic.
Czyli nic się nie zmieniło. Jak w latach 90-tych truło się rodzicom o klocki LEGO to też ceny z kosmosu były.
Ja rok temu dostałem model samochodu James Bonda.
Czasem mnie korci zeby kupic sobie lego. Ale to w sumie jest podobne do gier, a te czesto mam za darmo.
[…] złożony z tego samego zestawu, co pokazana tutaj […]