W temacie moich internetowych aktywności: przez jakiś czas – może krócej, może dłużej, może definitywnie – nie będę używać Facebooka. Jestem zmęczona tą stroną i mam dość tego co tam się dzieje (hejt, reklamy, boty, spam, trolle, fake newsy) oraz faktu, że to medium karmi się nienawiścią i polaryzacją między wszystkimi możliwymi członkami społeczeństwa. Może wrócę, a może nie, decyzję podejmę za jakiś czas. Gdyby ktoś z moich znajomych potrzebował się ze mną skontaktować, to zapraszam na Discord/Telegram/SMS/email.
Tak, wolę mieć bloga, którego komentują trzy spoko osoby, niż tysiąc lajków, ale okupionych chlewem i hejtem. Zresztą bądźmy szczerzy – jeśli nie publikuje się niczego kontrowersyjnego czy nienawistnego albo nie płaci się za promocję, Facebook ucina zasięgi do zera (co też często zdarzało się na moich pejach).
Nadal można mnie złapać na Instagramie (ta, wiem, to samo uniwersum, ale z jakiegoś powodu z insta korzysta mi się lepiej i nie mam z tym medium żadnych złych doświadczeń) oraz Bsky. No i będę pisać blogi, jak zawsze. :)
I właśnie, w kwestii blogów: ponieważ lubię mój projekt “Kible w Grach”, promujący kulturę kibelków w grach wideo… Przed wami KIBLE W GRACH, ALE TO BLOG. Może się przyjmie. No i również zachęcam was do dzielenia się ze mną screenami kibli, jeśli takowe znajdziecie. :)
Także tak. Zapraszam was na moje pozostałe socjale i blogi, a totalne dinozaury zapraszam na forum dyskusyjne, dokładnie takie, jakie mieli nasi pra-pradziadkowie w XIX wieku. xD
Endżoj!

Kiedyś Klocuch (pewnie znasz) omawiał temat sikania w grach.
Klocuch, bardzo pomysłowy i inspirujący człowiek xd
Podzielam Twoje opinie o FB za dużo tam złej energii, aby cokolwiek tam robić. Jak się robi coś tylko dla zabawy to inwestowania w to kasę mija się z celem.
No właśnie, “zła energia” to bardzo dobre słowo.
Jakby była jeszcze realna szansa na rozwój. A tam tylko kasa się liczy, szkoda fatygi.