![]()
Jakiś czas temu postanowiłam dać Facebookowi ostatnią szansę, bo w końcu są tam ludzie, których kontent lubię i w ogóle. Niestety, skończyło się na tym, że przyszły jakieś zjeby i zaczęły mi srać na wycieraczkę. W przeciwieństwie do 99% internetowych twórców nie widzę żadnej przyjemności w pokazywaniu swojego kontentu stadu małp, które jedyne co potrafią, to rzucać swoim guanem we wszystko dookoła.
Gdzie obecnie można mnie znaleźć? Mastodon + Instagram + sporadycznie Bsky.
Zapraszam też na moją grupę na Steamie. I spokojnie, nie wchodzę tam z nikim w interakcje – bo nie jestem fanką wchodzenia w interakcje, tak jakby jeszcze ktoś nie zdążył zauważyć. :)
Co jeszcze – po raz kolejny próbuję rozkręcić koleje forum dyskusyjne. Mówisz, że wolisz bardziej rozkręcone fora? Spoko, poczekajmy więc kilka miesięcy, aż magicznie rozkręcą je krasnoludki albo inne przyjazne duszki.
To tyle. :)

Socialkom daleko do ideału, ale z różnych powodów z niektórych korzystam. Za to ciężko mi się odnaleźć na forach internetowych – jakoś nie potrafię się czuć swobodnie w takich miejscach.
Fora to już nisza. Zresztą niektóre skupiają naprawdę dziwnych (delikatnie mówiąc) ludzi i lepiej nie wchodzić w ich kurwidołki (przykład z mojego życia: schizofreniczka udająca biedną i pokrzywdzoną, która brała ludzi na litość i wyłudzała od nich pieniądze; lista jeleni liczy co najmniej 7 osób).
Ha! Ja mam sposób dodawania treści na FB w sensie reklamowym.
Jestem dołączony do kilkunastu grup. I jeśli coś publikuję to z automatu leci na jakieś 5 docelowych grup. Ja nawet nie patrzę na ich reakcje, bo nie się denerwować. Ale w ten sposób dostaje odwiedziny – pytanie, czy one maja jakas wartosc? Czy to zywi ludzie? tego pewien nie jestem.
https://recenzja137.blogspot.com/
Dlatego ja wolę 3 sensowne komentarze od normalnych ludzi, niż 1000 ton gówna i hejtu od botów i debili. :)
Hmm…. jestem na mediach społecznościowych ze względu na bloga, wrzucając tam treści związane właśnie z blogiem. To pomaga mi często w kontakcie z twórcami gier ;) Prywatnie unikam pisanie na FB, Instragramie czy innych mediach, bo nie przepadam opowiadać o sobie i swoim życiu publicznie. Uważam to za zupełnie mi niepotrzebne. Infuencer, czy bardziej teraz infuencerka, byłaby ze mnie raczej marna ;)
Kiedyś sporo udzielałam się na forach internetowych, ale od wielu lat już tego nie robię. Internety sporo się zmieniły, fora nie są już tak popularne. Ludziska wolą teraz obraz i dźwięk, a nie słowo pisane ;)
Ja wrzucam na prywatne konto na Insta głównie zdjęcia moich zwierzaków. :) A tak to różne foty z miejsc, które odwiedziłam, rysunki i oczywiście coś o książkach czy grach.
W ogóle chciałam się Ciebie zapytać, czy nie miałaś na FB/Insta problemów przez linkowanie wpisów do bloga? Bo wiem, że za linkowanie te serwisy potrafią straszliwie obniżyć zasięgi, a w najgorszym razie można dostać bana za spam. :’)
Problemów raczej nie miałam, choć kilka razy zdarzyło się fejsowi zablokować mój post, za niby jakieś tam naruszenie. Jakie? Pojęcia nie mam i pewnie niewiele ma, bo nie tylko ja tam mam.
Co do zasięgów, to ja prawdę powiedzawszy i tak mam mały zasięg na takich mediach. Pewnie byłby większy jakbym miała płatny fejs, bądź reklamy, ale nie mam i raczej nie zamierzam. Pewnie milej widziane jest bezpośrednie pisanie na Fejsie, a nie linki ;)
Facebook: Twój post narusza standardy społeczności!
User: Ok, ale jakie?
Facebook: Tak
xD
Ano właśnie…. nikt nie wie jakie :-P