W wpisie o GameBoyu pisałam, że jako dzieciak pochodzący z gorzej sytuowanej finansowo rodziny, o cudach Nintendo mogłam tylko pomarzyć albo przez moment nacieszyć się nimi przychodząc po szkole do kolegi z klasy, który miał bardzo bogatego ojca i tym samym wszystkie ówczesne gadżety.

No cóż, jak się nie miało co się lubiło, lubiło się co się miało. A miałam Brick Game. Wprawdzie nie umywał się do Game Boya kolegi i nie zabierałam go do szkoły bojąc się bycia wyśmianą przez dzieciaki z bogatszych domów, ale dał mi sporo frajdy. Pamiętam, że mama kupiła mi go w sklepie TipTop, który mieścił się w Zabrzu przy ulicy 3 Maja pod numerem 27. Wejście do TipTop było dla 9-letniej mnie wejściem do innego świata. Był to sklep z elektroniką (tanią i podrabianą, jak to w latach 90), ale była tam też ogromna witryna pełna pudełek z Lego oraz wypożyczalnia kaset wideo. Chłonęłam to wszystko, patrzyłam na fikuśne magnetofony i kartridże do Pegasusa, gapiłam się w pudełka z Lego, przeglądałam też katalog tytułów kreskówek i bajek dla dzieci. Czasem coś się spełniło – mogłam wybrać sobie bajkę, a raz czy dwa mama kupiłam mi z jakiejś okazji jakiś mniejszy zestaw Lego. Reszta pozostawała w sferze dziecięcych marzeń, bo czasy były takie a nie inne. Ale ten jeden jedyny raz wyszłam stamtąd z konsolką birck game, kosztującą w 1994 roku całe 20 zł, co było dość wysoką kwotą w tamtym czasie – moja mama jako nauczycielka na pewno nie zarabiała wtedy więcej, niż 500-600 zł.

Brick game przeżył u mnie ze dwa lata (chociaż w umyśle dziecka to jak cała epoka). Potem jeden z przycisków zaczął niedomagać i, będąc bardzo ciekawskim i dociekliwym dzieciakiem, rozkręciłam swoją konsolkę… Nie muszę mówić jaki był efekt. :) I to był koniec mojej przygody z brick game i jakimikolwiek grami aż do roku 2001, kiedy w końcu dostałam swój pierwszy komputer (na którym wprawdzie nic nie chciało działać, bo miał przestarzałą kartę graficzną, ale jakoś sobie radziłam).

No i tak sobie ostatnio myślałam o tym brick game, głównie za sprawą przypadkiem znalezionego w sieci zdjęcia.

Sprawdziłam na Allegro i odkryłam, że teraz można kupić nową konsolkę brick game za całe 10 zł. Brzmi jak dobry deal. Zamówiłam konsolkę wyglądającą identycznie jak te oryginalne sprzed 30 lat (czarna z żółtymi przyciskami)… Ale niestety cena okazała się aż za bardzo adekwatna do jakości i dostałam niedziałający szmelc z pękniętą obudową. Nic dziwnego, że pękła, bo plasticzek jest cieniutki i dosłownie rozchodzi się w rękach… Chińszczyzna taka, że aż boli jak się na nią patrzy. Złożyłam reklamację i dostałam swoje 10 zł z powrotem. :’)
Zrobiłam mały research i znalazłam inny rodzaj konsolek – bardziej współczesny wygląd, lepsza jakość wykonania i lepsze opinie. Różowa (ale są też inne kolory) i do tego uroczy chibi kawaii kotek na obudowie – czego chcieć więcej? :D
Dzisiaj przyszła, w jednym kawałku i działająca, jak na elektronikę kosztującą 10 zł mogę powiedzieć, że jestem zadowolona. xd Wprawdzie nie znalazłam węża, ale są wyścigówki/czołgi (każdy nazywał to inaczej) i sporo różnych klonów Tetrisa.

Także – gdyby zachciało się wam wspomnień, polecam właśnie te konsolki z kotkiem. Może nie wyglądają jak oryginalne z czasów naszego dzieciństwa, ale przynajmniej działają i nie rozpadają się w rękach. 10 zł to uczciwa cena. :)

Subskrybuj
Powiadom o
guest

17 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze
Lex

Też miałem Brick Game z żółtymi przyciskami i jeszcze drugą taką podobną ale chyba z innego koloru przyciskami :D Dziś już nie pamiętam czemu miałem dwie… może jakieś dodatkowe gry na drugiej były? A może po prostu żeby mama też sobie mogła pograć, bo też lubiła XD Nie pamiętam też czy je brałem do szkoły (coś mi świta, że może i tak), ale jeśli nie to nie dlatego, że można było być za to wyśmianym (u mnie jakoś nie, a chodziłem do bogatej klasy, dzieciaki to miały normalnie i to nie był powód do wstydu, może dlatego że Game Boy zwyczajnie nie był u nas zbytnio popularny, bo gdyby był to na pewno by go mieli), jeśli nie brałem to bardziej żeby mi nikt nie zniszczył :P (jak z reszta wielu rzeczy do szkoły z tego powodu nie brałem…).

P.S. Pisałaś że dodałaś wtyczkę powiadamiającą o odpowiedzi na komentarz… ale mi się wydaje, że zawsze było takie okienko do zaznaczenia jak ktoś chciał i wtedy przychodziło info że ktoś odpowiedział… Natomiast teraz to trochę nie rozumiem co ja widzę i czy to jest domyślnie teraz ustawione czy nie :D Bo widzę taki wpis: “Email me when someone replies to my comment” – a przed tym jest kreska i nie wiadomo co z tym zrobić? :D tą kreskę się zaznacza? czy to tylko info o domyślnie włączonej funkcji? Jeśli to drugie, to jednak słabo, nie każdy chce te maile z automatu dostawać zawsze ;)

Lex

Sam sobie może odpowiadając przetestuję czy maile przychodzą domyślnie :D Bo z resztą i tak chciałem jeszcze dopisać: dziś pewnie te gierki jak i wszystkie inne można mieć na smartfonie ;) ale w sumie jest tyle ciekawszych, że nie pomyślałem nawet o tetris :P (ale ostatnio czytałem że właśnie tetris psychicznie pomaga w pewnych sytuacjach!)

Wikt

Kto nie miał tej gry w swoim czasie? :)
Ja jeszcze do niedawna miałam też taką ruską mini konsolę w której zbierało się upadające na podłogę serdelki. Niestety, wyrzuciła mi ją moja mama po porządkach chyba po pierwszej psychozie. A była dobra i działała, o ile pamiętałam by wymienić baterie. Ale ok. Ja nadal tkwię w świecie The Braves, w grze Rummikub i w szachach, i mam jeszcze jedną zręcznościówkę w zakładkach której od wielu lat nie mogę przejść do końca :)

Lex

Ja mam nadal tą ruską konsolkę! :) Najpopularniejsze z tego co kojarzę były jajka, ale ja mam przeskakujących przez kładki kosmitów :D

Piotr

Pierwszy raz z GB miałem styczność w drugiej klasie podstawówki. Miał go kolega z równoległej klasy. W mojej szkole nie było to modne, czyli brak problemu.

Natomiast jaki dorosły kupiłem większość GB. Brakuje tylko wersja mini, light. Za dzieciaka też miałem tą samą konsolkę, ale nazwała się inaczej.

Pisałaś, że kosztowała 20 zł, a po 30 latach staniała tylko o 10 zł. Zdzierstwo 😑😲😆

Piotr

Mam konkurencyjną konsolkę też od Chińczyków i jeszcze kilka innych emulatorów. Głównie przerobione konsole 😉 jak PSP, Wii. Lub przenośny Lenovo Go z Emudeck na pokładzie.

Piotr

Powiem tak TRIMUI Smart Pro poradzi sobie z klasycznym Famicon, wszystkimi GB, czy nawet ps1. Od biedy pogra się na Dreamcast. PSP chodzi natomiast na pograniczu grywalności.

Lex

No to po pierwsze to nie jest dobra opcja na domyślne zaznaczenie :P (jeszcze pół biedy jakby mnie informowało o odpowiedzi na mój komentarz, a mnie informuje o innych komentarzach pod tym wpisem :P ), a po drugie ja tak naprawdę nie rozumiem problemu, zawsze była ta opcja jako możliwa do zaznaczenia i jak chciałem mieć info, to korzystałem z niej…

Lex

Wydaje mi się, że dosłownie parę dni wcześniej z tego korzystałem ;) A może wyłącz na chwilę tą wtyczkę i sama sprawdź czy nie ma ;) (albo może to znowu też zależy od czegoś po stronie użytkownika…). Hmm, może są jeszcze w ogóle inne systemy komentarzy, ja mam np. Disqus – tam się świetnie śledzi komentarze (ale rozumiem, że nie każdemu pasuje…).

Lex

O, teraz widzę jakiś inny system, ten jest chyba spoko :)

Ta strona używa plików cookies.
Jak wykorzystujemy Cookies
Jak wyłączyć cookies
AKCEPTUJĘ
17
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x